Historia młyna

Historia Młyna Gospodarczo Wodnego w Ociece sięga czasów z przed II wojny światowej.

 

Od państwa Szczurowskich dla swojego syna Wojciecha Żądło młyn odkupił Karol Żądło (wtedy właściciel młyna na Chechłach obecnie Ropczyce). W czasie okupacji młyn został zdewastowany przez Niemców a materiał który był zgromadzony na modernizację młyna cegłę, maszyny młyńskie, został przez nich zrabowany.

W czasie Drugiej Wojny Światowej:

W czasie wojny Maria i Wojciech razem z dziećmi zostali wysiedleni z Ocieki w związku z budową rakiety V1 , V2 aż do Karsów niedaleko Połańca. Po Wojnie Wojciech Żądło w celu bezpieczeństwa wrócił sam do Ocieki, a żona została w Radwanie w majątku jej rodziców.
Wojciech Żądło własnymi siłami praktycznie od zera odbudował młyn, a także wzmocnił jaz, założył Turbinę Wodną (wcześniej było koło młyńskie) Turbinę niemiecką którą kupił po zdewastowanym młynie koło Wrocławia. Ta mini turbina jest tej samej serii co w Solinie na zaporze na Sanie. Gdy sytuacja się uspokoiła sprowadził żonę i dzieci.
Przemielał zboże żyto i pszenicę dla okolicznych rolników. Pomijając ,że wtedy nie było prądu elektrycznego, dlatego do poruszania młyna służyła tylko energia wytwarzana przez turbinę wodną.
Z Biegiem czasu Wojciech Żądło nabył silnik spalinowy „Dojcz” który dostarczał więcej energii dlatego zmodernizował młyn dostawiając kolejną parę walcy. W związku z elektryfikacją w młynie została założona instalacja elektryczna, która pomagała przy przemiale, a właściciel nie musiał być zależny od samej wody.

Po Wojnie:

Po Wojciechu Żądle młyn przejął jego syn Roman Żądło, który 1991 roku gruntownie przerobił młyn, aby mógł więcej przemielać oraz uzyskać lepszą jakość mąki . Na wyjątkowość młyna wpływało zastosowanie technologii z czasów przedwojennych.
Gospodarze przyjeżdżali do młyna dwa razy do roku na jesień i wiosnę. Przemielali tylko zboże żyto i pszenice żeby wystarczało na chleb i bułki dla całej rodziny. Pod młynem ustawiały się kolejki bo gospodarze chcieli mieć mąkę z własnego zboża. Należy pamiętać iż nikt chleba nie kupował gospodynie same wypiekały swojski chleb i bułeczki, którymi dziś się wszyscy zachwycamy. Chleb był bez żadnych konserwantów, polepszaczy, wybielaczy był zdrowy. Najlepiej smakował świeży z masłem.

Czasy współczesne

Po śmierci Romana Żądło prowadzenie młyna przejął zięć Łukasz Skowroński wraz z córką, który dalej kontynuuje tradycje młynarskie. W Ociece przemielane jest żyto dla piekarni i dla Państwa. Ciągle wykorzystywana jest siła spadku wody.
W 2015.01.15 Dokupiliśmy młyn w Tuszymie, jest to Zakład Przetwórstwa Zbożowego, który z nami zaczyna budować swoją własną historię.